Wyjaśniłem całą sprawę z dostawcą hostingu, a przy okazji cała ta sytuacja wymusiła na mnie odświeżenie szaty graficznej projektu Geniusz Uwodzenia. Zapewne niektórzy z Was pamiętają pierwsze włamanie na mojego bloga, gdy jeszcze stał na platformie blog.pl
piątek, 7 stycznia 2011
Geniusz Uwodzenia znowu działa!
Wyjaśniłem całą sprawę z dostawcą hostingu, a przy okazji cała ta sytuacja wymusiła na mnie odświeżenie szaty graficznej projektu Geniusz Uwodzenia. Zapewne niektórzy z Was pamiętają pierwsze włamanie na mojego bloga, gdy jeszcze stał na platformie blog.pl
ruchmistrz
***
6
komentarze
Etykiety: geniusz uwodzenia, szkoła uwodzenia, uwodzenie, uwodzenie kobiet
piątek, 19 listopada 2010
Naturalna Pewność Siebie - wyniki konkursu
ruchmistrz
***
2
komentarze
Etykiety: geniusz uwodzenia, jak uwodzić, pewność siebie, uwodzenie, uwodzenie kobiet
sobota, 1 maja 2010
Każdą kobietę można uwieść
KINOTERAPIA.PL: Bohaterowie filmu John i Mary poznają się w barze dla singli. Stosują różne strategie uwodzenia i jeszcze tego samego wieczoru lądują w łóżku. Film zaczyna się o poranku, kiedy to trzeba wstać, spojrzeć sobie w oczy (albo i nie) i coś ze sobą zrobić. Kiedy myślałam o etapie gier wstępnych w relacji między kobietą i mężczyzną, przyszła mi do głowy taka naturalna granica, która zdaje się zmienia charakter relacji (przynajmniej z mojego, kobiecego punktu widzenia). Tą granicą jest seks. Pan proponuje uczestnikom swojego szkolenia narzędzia do wykorzystania w tej pierwszej fazie, która ma doprowadzić do seksu?
PAWEŁ WOJCIECHOWSKI: W swoich szkoleniach proponuję uczestnikom pewną zamianę ról. Uczę ich jak stać się wyzwaniem dla kobiety, mężczyzną absolutnie wyjątkowym, nieprzewidywalnym, spontanicznym i totalnie intrygującym kobietę. Chodzi o to, aby ona sama uświadomiła sobie, że właśnie ma przed sobą wyjątkową okazję, którą warto złapać i przyciągnąć do siebie. Inaczej zniknie i stanie się nagrodą dla innej kobiety. Narzędzia, które dostają uczestnicy szkoleń można z powodzeniem wykorzystywać w pierwszej fazie, prowadzącej do seksu.
A według Pana, mężczyzny, seks jest taką granicą, po przekroczeniu której zmienia się charakter relacji?
Przede wszystkim, nie nazwałbym tego granicą, gdyż naturą seksu jest łączenie ludzi. Oczywiście zmienia się charakter relacji, kobieta staje się bliższa, rzeczywista i fizyczna. Na wyższym poziomie dwa ciała stanowiły jedność, czerpały rozkosz, dotknęły tajemnicy miłości, więc poczucie winy lub udawanie, że intymnego spotkania nie było wynika raczej ze społecznych przekonań.
Co Pan ma na myśli?
W naszym społeczeństwie jest zakorzenionych kilka mało użytecznych przekonań w rodzaju: nie wypada pójść z facetem do łóżka na pierwszej randce, bo pomyśli że jestem łatwa, co inni o mnie pomyślą; to mężczyzna powinien się starać i zabiegać o kobietę, bo kobiety wybierają sobie partnerów. Nie wypada przyznać się do tego, że lubi się seks. Przestańmy wreszcie traktować seks jako coś złego, brudnego i służącego manipulacji, a relacje między kobietami a mężczyznami znacznie się poprawią.
Nasi bohaterowie filmowi dużo rozmawiają, ale często ich usta wypowiadają jedno, ale głowy myślą coś zupełnie innego. Starają się wyczuć bezpieczną dla siebie granicę między odkryciem się przed druga osobą, a zachowaniem bezpiecznej odległości, która zapobiegnie ewentualnemu zranieniu. Pomaga Pan mężczyznom utrzymać ten bezpieczny dla nich balans?
Gdybyśmy mieli rozważać ten bezpieczny balans, to każdy z nas, w niektórych sytuacjach mówi i myśli coś zupełnie innego. To wynika nie tylko z intencji, bo mężczyźni również obawiają się zranienia, ale również ze struktury głębokiej języka.
Oto przykład: chcemy dobrze, kierujemy się pozytywnymi intencjami i chcemy pocieszyć osobą zasmuconą lub zmartwioną słowami „nie martw się” albo "kochanie, tylko się nie denerwuj". To niestety przynosi efekt odwrotny do zamierzonego, bo umysł nieświadomy nie rozumie słowa „nie". Proszę sobie wyobrazić taką sytuację: małe dziecko stoi przed wielką kałużą, a jego mama krzyczy: „Tylko nie wchodź do kałuży!” Jak Pani myśli, jaki będzie efekt?
Co więc Pan proponuje swoim kursantom?
Z punktu widzenia uczestników moich zajęć ważniejsze jest skuteczne komunikowanie się z kobietą. Szczególnie na poziomie nieświadomym, ukrytym w strukturze głębokiej języka i zakodowanym w mowie ciała. A ponieważ kobiety są szalenie emocjonalne, uczę jak posługiwać się tymi emocjami, ale bez odkrywania wszystkich kart, ponieważ po ich odkryciu mężczyzna staje się przewidywalny, odarty z tajemniczości i przestaje stanowić wyzwanie dla kobiety.
Co Pan rozumie przez „wszystkie karty”? Czyli proponuje Pan jakiś rodzaj gry? Jakie są jej reguły?
Wszystkie karty, czyli wszystkie mocne strony mężczyzny, z których on wcześniej nie zdawał sobie sprawy. Uwielbiacie być miło zaskakiwane, czuć się kochane, wyjątkowe, pożądane i doceniane nie tylko za atrybuty urody, ale przede wszystkim za to, jakie naprawdę jesteście. Zmysłowe, inteligentne, wrażliwe i wyjątkowo seksualne. W pewnym sensie jest to gra najczulszych strunach kobiecej psychiki, zgodnie z zasadą win-win. To naczelna reguła, którą się kieruję.
W sieci jest wiele miejsc, w których można dowiedzieć się jak uwodzić, flirtować, zdobywać. Z Pana strony wynika, że z jednej strony kładzie Pan nacisk na podniesienie własnej wartości w mężczyźnie, a z drugiej proponuje techniki, dzięki którym taki mężczyzna może zbliżyć się do kobiety. Tak to rzeczywiście wygląda?
Gdybym miał opatrzyć mottem moje szkolenia, napisałbym: Uwodzenie kobiet jest banalnie proste. Pomimo to nie powinieneś wierzyć mi na słowo. Najlepiej sprawdź sam.
To prawda, że w sieci jest wiele miejsc, gdzie można dowiedzieć się jak flirtować i zdobywać. Dowiedzieć się, a nauczyć tego naturalnie i łatwo, to dwie różne sprawy. Każde szkolenie, zarówno indywidualne jak i grupowe zaczynam od moich klientów. Jeśli do tej pory nie radzili sobie w relacjach z kobietami tak jak chcieli, bo np. brakowało im pewności siebie, odwagi, wyluzowania czy kreatywności, to najpierw muszę im to dać, aby byli odpowiednio przygotowani, pozbyli się lęku przed pierwszym kontaktem, aby uczyli się czegoś nowego w nowy sposób i sami przekonali, że to fantastyczna zabawa. Dopiero, gdy oni sami podniosą swoją wartość przy pomocy narzędzi i technik, które proponuję, daję im kolejne narzędzia. Dzięki nim można łatwo rozpocząć pierwszy kontakt i uwieść kobietę.
Czy każdą kobietę można uwieść? Robił Pan takie doświadczenia, żeby wybrać sobie kobietę, na pierwszy rzut oka nie do zdobycia i starać się ją uwieść?
Oczywiście, że każdą kobietę można uwieść. Często jest tak, że kobieta jeszcze nie zdaje sobie sprawy z tego, że chce być dobrze uwiedziona. Kobieta, która na pierwszy rzut oka jest nie do zdobycia, najczęściej mniej lub bardziej świadomie wysyła do otoczenia informację - może zachowywać się wyniośle lub arogancko - ponieważ zdaje sobie sprawę ze swojej urody i ma dość napalonych facetów, którzy chcą ją tylko zaciągnąć do łóżka i oceniają wyłącznie wzrokiem. Nie próbując nawet dowiedzieć się, jaka jest, czym jest to, co wyróżnia ją spośród innych kobiet. Potrzebuje czegoś więcej!
Traktujemy to jako filtr, naturalny mechanizm odsiewający mało interesujących facetów. Bywa również tak, że naprawdę piękna kobieta poza urodą nie ma kompletnie nic do zaoferowania mężczyźnie. Jest zarozumiała, mało inteligentna i prezentuje postawę wybitnie roszczeniową, bez własnego zaangażowania. Takie kobiety zupełnie nas nie interesują.
Pamiętam sytuację ze szkolenia zaawansowanego. Porozmawiałem z wyjątkową kobietą, która parę minut wcześniej spławiła po kolei trzech facetów. Zafascynowała mnie, a po zacieśnieniu naszej znajomości sama przyznała się, że nigdy wcześniej nie poznała mężczyzny, który nie tylko spełnia jej kryteria, ale znacznie je przekracza i wciąż stanowi dla niej wyzwanie.
Czy po Pańskim kursie jest egzamin, czyli coś w rodzaju wyjścia na miasto i próba uwiedzenia?
Nie, ponieważ część rzeczy kursanci uczą się od razu, a inne wymagają nabrania wprawy, podobnie jak jazda samochodem.
Jeden z Pana kursantów, magister filozofii pisze, że po szkoleniu odkrył, że może sprawiać, by kobiety czuły się piękne, szanowane. Może to strategia nie tylko na uwodzenie, ale i na całe życie.
To, o czym napisał Piękny jest zaledwie wierzchołkiem góry lodowej. Dzięki szkoleniu Marcin znalazł swoją drogę nie tylko na sukcesy w relacjach z kobietami, ale w ogóle na całe życie. Wiem to, bo kilka miesięcy później spotkaliśmy się i porozmawialiśmy. Jego pierwszy sukces z kobietą był tak spektakularny, że nawet mnie wprawił w zdumienie. Żałuję, że nie mogę podać konkretów, ale obowiązuje mnie tajemnica zawodowa.
Czy mężczyźni, którzy się do Pana zwracają o pomoc szukają prawdziwej miłości? Kobiety na jedną noc? Takie narzędzia, jakie Pan im proponuje mogą ich trwale zmieniać nie tylko, jeśli chodzi o podryw, ale ich sposób patrzenia na kobiety. I może przede wszystkim na siebie.
Faktem jest, że dużo przyjeżdżających do mnie mężczyzn szuka prawdziwej miłości, tej jednej kobiety, z którą będą mogli spędzić więcej czasu. Ale zanim to nastąpi, można przecież pobawić się z kobietami w taki sposób, aby czuły się doceniane, atrakcyjne i pożądane.
Organizuje Pan szkolenia indywidualne i w małych grupach. Czy wrażliwość męska jest wciąż cechą wstydliwą?
Ze szkoleń korzystają różni mężczyźni, w wieku od 17 do 60 lat, różnych zawodów. Część z nich wybiera szkolenie indywidualne, ponieważ zależy im na anonimowości i komforcie, że nie zostaną rozpoznani. Szczególnie, gdy przyjeżdża np. dyrektor dużej firmy, notowanej na GPW.
A jeśli chodzi o wrażliwość męską, to rozmawiamy tak otwarcie i szczerze na tematy osobiste, że niejedna kobieta byłaby zaskoczona. W grupie natomiast jest raźniej, zawiązują się trwałe przyjaźnie między uczestnikami, kontaktują się ze sobą, odwiedzają w swoich miastach i zapraszają mnie również do siebie. Każdy z nas ma odrobinę inne kryteria dotyczące kobiet, a jest tyle pięknych kobiet, że starczy dla każdego. Zapewne trudno w to uwierzyć, ale nikt z nas nie traktuje tego jako zawodów, w których jest tylko jeden zwycięzca. Wszyscy zwyciężamy.
Rozmawiała: Monika Zakrzewska
Paweł Wojciechowski* - z wykształcenia humanista, animator rozwoju osobistego, członek Society od Neuro-Linguistic Programming, twórca projektu cyklu szkoleń dla mężczyzn z uwodzenia. www.geniuszuwodzenia.pl
ruchmistrz
***
0
komentarze
Etykiety: kurs uwodzenia, szkoła uwodzenia, uwodzenie, uwodzenie kobiet
środa, 18 listopada 2009
Tajemnice Uwodzenia
ruchmistrz
***
0
komentarze
Etykiety: sekrety uwodzenia, tajemnice uwodzenia, uwodzenie
piątek, 13 listopada 2009
Tłumacz damsko-męski
Oto tłumaczenie niektórych zdań i zwrotów, z damskiego na nasze:
1. Gdzie pracujesz? / Tak naprawdę guzik mnie interesuje gdzie pracujesz, chcę tylko wiedzieć czy jesteś na tyle zaradnym facetem, że na siebie zarabiasz. A jeśli coś by z tego wyszło, czy będziesz w stanie utrzymać mnie i nasze dzieci.
2. Nic z tego nie będzie / Oczywiście że coś będzie, jeśli się jeszcze trochę postarasz.
3. Nigdy go nie zdradziłam / Waliłam go po rogach bo był dupkiem, ale przecież się do tego nie przyznam bo pomyślisz że jestem puszczalska.
4. Nic nie było / To był tylko niewinny seks
5. Nie jestem gotowa na związek / Oczywiście że jestem gotowa, ale nie z Tobą
6. Zostańmy przyjaciółmi / nie będę się z Tobą pieprzyć, ale chcę mieć kontakt bo możesz się przydać gdy będę miała dół albo gdy zepsuje mi się samochód
7. Przyszłam się tylko pobawić / Tak naprawdę przyszłam poznać tu kogoś naprawdę wyjątkowego, ale nie wierzę że są jeszcze tacy faceci więc sprawiam wrażenie że się świetnie bawię. Dowartościowuje mnie gdy faceci ślinią się na mój widok.
8. Uprawiasz jakiś sport? / Czy jesteś dobry w łóżku?
9. Postawisz mi drinka? / Czy jesteś zakompleksionym dupkiem, który musi kupować kobietom drinki, aby kupić sobie u nich czas?
10. Potrzebuję więcej czasu / Spadaj
11. Popilnuj mi torebki / Jeśli ją weźmiesz do ręki i będziesz pilnował, to znaczy że brakuje Ci jaj i dasz się łatwo wsadzić pod pantofel, a tacy faceci zupełnie mnie nie interesują
12. A na ile lat wyglądam? / Podobam Ci się? Powiedz mi coś miłego
13. Muszę się nad tym zastanowić / Jeszcze mnie nie przekonałeś do końca
14. Jeszcze 3 minutki! / Nie popędzaj mnie, robię się do cholery żeby ładnie wyglądać
15. Jestem homoseksualna / Przekonaj mnie że jesteś naprawdę wyjątkowym mężczyzną, innym niż cała ta zgraja napalonych frustratów.
16. Jaki masz samochód? / Nie będę się z Tobą pokazywać w rzęchu, więc lepiej żebyś miał fajną brykę
17. Zależy Ci na mnie? / Szaleję za Tobą, ale nie mogę tego powiedzieć bo pomyślisz że jestem stuknięta albo zdesperowana
ruchmistrz
***
0
komentarze
Etykiety: akademia uwodzenia, co to znaczy gdy kobieta mówi, erotyka, seks, tłumacz damsko-męski, uwodzenie
wtorek, 19 maja 2009
Ruszyło Elitarne Forum na temat Uwodzenia
Dopiero ruszyliśmy i jeszcze nie ma zbyt wielu wątków, ale już teraz po opłaceniu pełnego dostępu czekają na Ciebie starannie wyselekcjonowane i najbardziej wartościowe materiały na temat uwodzenia kobiet, dobrego seksu, relacji międzyludzkich, rozwoju osobistego i e-biznesu. Będziesz mieć możliwość wymiany doświadczeń z innymi uwodzicielami, zadawać pytania i podzielić się swoimi sukcesami (anonimowo lub nie, jak wolisz.)
Działa również program partnerski, w którym przy okazji możesz łatwo zarabiać dodatkowe, dobre pieniądze.
Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej na temat programu partnerskiego KasaiSeks, kliknij tutaj. A jeśli nie, zapraszam do rejestracji na forum.
ruchmistrz
***
4
komentarze
Etykiety: forum program partnerski, forum uwodzenie, uwodzenie
czwartek, 23 października 2008
Dedykacja - co mi napisał Piotr Pyton?
Referencji zadowolonych uczestników moich szkoleń mam pod dostatkiem i wciąż przybywają nowe, pomimo to te są szczególne: oto dedykacja, którą napisał mi autor książki "Seks, magia i uwodziciele".
ruchmistrz
***
2
komentarze
Etykiety: kurs uwodzenia, Piotr Pyton, seks magia i uwodziciele, szkoła uwodzenia, uwodzenie
wtorek, 15 lipca 2008
4 tygodnie po - referencje
Cześć!
Przepraszam że tak długo się nie odzywałem. Tak jak się umówiliśmy będę pisał o wszystkich sukcesach. Poznałem fajną laskę, no normalnie rewelacja. Pogadałem z nią trochę na imprezie, wydała się dość inteligentna, 30 letnia prawniczka. Po prostu bomba. Po paru minutach rozmowy powiedziałem że niestety muszą już iść bo rano wyjeżdżam na delegacją.
Qrwa zupełna głupota bo nigdzie nie jechałem ale chapnęła. Sama mi wcisnęła mój numer do kieszeni i powiedziała zadzwoń do mnie jak wrócisz. Zadzwoniłem za 2 dni trochę z nią pogadałem o głupotach po czym ona zapytała się mnie czy nie chciał bym jej odwiedzić w chacie, zrobi jakąś kolacje itp. Czyli wiadomo czego można się było spodziewać. Co miałem do stracenia pojechałem do niej, gadaliśmy dość długo, patrzyła się we mnie jak obraz.
W pewnym momencie zbliżyłem się do niej i zacząłem ją całować namiętnie i zmysłowo, laska mi zaczęła odjeżdżać i w tym momencie zrobiłem coś nad czym się ogólnie nie zastanawiałem!! Widziałem w jakim jest stanie emocjonalnym i nie zgadniesz co zrobiłem!!! Qrwa założyłem buty i wyszedłem! Nie chciałbyś widzieć miny tej laski w momencie kiedy wychodziłem. Przez pewien czas po byłem sam na siebie wk.... i zadawałem sobie pytanie „po kiego ch... to zrobiłeś, trzeba było ją bzyknąć”. Mówiła że ma mocną psyche, było zupełnie odwrotnie.
Nie dojechałem jeszcze do domu a telefon się urywał. Powiedziałem jej że jak naprawdę chce się ze mną drugi raz spotkać musi się bardziej postarać. I postarała się! Spotkaliśmy się na drugi dzień wieczorem, pierwszy raz laska tak się na mnie rzuciła, pocisnąłem ją chyba z 7 razy. Rano wstałem i powiedziałem jej na żabciu „chyba Misiu zasłużył na śniadanie” i jeszcze mi zrobiła śniadanie.
Jak ogniem to pełnym!!!
ruchmistrz
***
2
komentarze
Etykiety: kurs uwodzenia, sztuka uwodzenia, uwodzenie, uwodzenie kobiet
środa, 2 lipca 2008
Czego nie wiesz o kobietach? - Prawdziwe wnioski z projektu Kasandra
Jego głównym zajęciem było negowanie i wylewanie swoich żalów w komentarzach do zdjęć, zarówno kobiet jak i facetów. Pisał również do nieznanych kobiet wiadomości w stylu: "Bardzo mnie podniecasz. Robiłbym z Tobą wiele świńskich rzeczy..."
Co z tego wynikło?
- 5 wolnych dziewczyn, zgodziło się na seks po wymianie maksymalnie 6 listów po średnio 3 zdania w każdym
- 2 zaręczone dziewczyny nie miały nic przeciwko intymnym spotkaniom z nim
- 2 rozwódki (w tym jedna z dzieckiem) kochały go już po 3 liście
- 3 mężatki (w tym dwie z dziećmi) również nie miały nic przeciwko niezobowiązującemu skokowi w bok
- 4 dziewczyny wysłały mu swoje fotki (w tym jedna wysłała swoje fotki typu porno ginekologiczne)
Łącznie w ciągu 4 dni, posługując się cudzymi zdjęciami dostał 12 ofert seksu i strasznie go to zbulwersowało.
Podsumowanie jakie napisał uważam za godne pożałowania, wyzywanie ich od k... świadczy o zupełnym braku wiedzy na temat kobiet.
Jakie prawdziwe wnioski z tego płyną?
1. Kobiety są istotami emocjonalnymi i potrzebują różnych emocji, również tych, które ludzie nazywają negatywnymi. Naucz się z tego odpowiednio korzystać, dopóki tego nie zrobisz, jesteś znakomitym kandydatem na rogasia.
2. Kobiety mają żądzę bycia podziwianymi, potrzebują dowartościowania
3. Marzą o wyjątkowym i oryginalnym mężczyźnie, zupełnie innym od tych wszystkich nudnych, otaczających je facetów
4. Często ulegają złudzeniom wyboru: społeczeństwo, rodzina, kolorowe czasopisma, media wmawiają im czego powinny chcieć, jaki powinien być facet i jest to w opozycji to ich prawdziwych, głęboko ukrytych pragnień.
5. Równie często tkwią w związkach, w których się duszą, w których czegoś im brakuje - z powodu miłości do własnych dzieci, poczucia odpowiedzialności wobec nich, z przyzwyczajenia, wygody, obaw przed zmianami lub mało użytecznych przekonań na temat facetów.
Wnioski dla obeznanych w temacie uwodzenia:
1. Portale społecznościowe takie jak nasza-klasa również są dobrym miejscem do uwodzenia kobiet
2. Uwodzenie kobiety będącej w stałym związku lub znudzonej mężatki bywa znacznie łatwiejsze niż singielki
3. Kobiety uwielbiają wyzwania i traktują je jako chęć sprawdzenia się
4. Wyjątkowości i oryginalności w kontaktach z kobietami, ustanawiania wyzwań, dawania im różnych emocji, pielęgnowania związku, rozpalania ich wyobraźni i zakazanych technik uwodzenia kobiet można się łatwo nauczyć - jeśli chcesz, rozejrzyj się tu trochę.
Całą notkę o "eksperymencie Kasandra" możesz przeczytać klikając tutaj.
ruchmistrz
***
0
komentarze
Etykiety: jak rozmawiać z kobietami, jak uwodzić, kobiety, uwodzenie, uwodzenie w internecie
poniedziałek, 26 maja 2008
Okłamuj kobiety!
Tak więc facet poczęstowany takim kitem będzie myślał że wystarczy tylko być szczerym a sukces ma zagwarantowany.
Ktoś kiedyś powiedział: Słuchaj uważnie kobiet, zwracaj uwagę na to co mówią a następnie postępuj dokładnie odwrotnie do tego co mówią. I jest w tym sporo prawdy.
Kiedy jesteś szczery, odpowiadasz szczerze na pytania szczególnie na początku znajomości to szybko przestajesz być dla niej wyzwaniem, przestajesz być tajemniczy i stajesz się nudny i przewidywalny. Dowiedziała się o Tobie wszystkiego czego chciała bo właśnie udzieliłeś jej szczerych odpowiedzi i nie ma w Tobie nic co mogłoby ją kręcić, skłaniać do zastanawiania i myślenia o Tobie bo... właśnie udzieliłeś szczerych odpowiedzi.
Jeśli się szybko Tobą nie znudzi i nie zacznie szukać nowego wyzwania dla siebie to w najlepszym przypadku potraktuje Cię jak dobrego przyjaciela, któremu będzie się zwierzać ze swoich problemów aby otrzymać szczerą radę, której nawiasem mówiąc raczej nie zastosuje.
Perfidne okłamywanie w celu zrobienia tzw. wrażenia również nie zdaje egzaminu, a sprawi że wyjdziesz na zarozumiałego palanta i dupka. Jak więc kłamać kobiety aby były tym zachwycone?
Nigdy nie odpowiadaj na pytania wprost. Gdy spyta Cię gdzie pracujesz lub czym się zajmujesz, to przede wszystkim interesuje ją tylko czy masz stałe źródło dochodu, zamiast więc barwnie opowiadać o swojej pracy powiedz że masz własną firmę, która specjalizuje się w napadaniu na ruskie banki i potrzebujesz wspólniczki, która mogłaby odwracać uwagę eksponując swój dekolt śliniącemu się strażnikowi. (Pod warunkiem że Twoja rozmówczyni ma czym oddychać.) Albo że zajmujesz się importem kobiet ze wschodu i ciężko harujesz bo czasem trzeba przetestować cały autobus. Możesz również powiedzieć że jesteś luksusowym facetem do towarzystwa i kobiety płacą Ci grubą kasę za mistyczny seks. Jeśli spyta Cię czy masz żonę, a akurat nie masz, powiedz że masz, ale nie swoją.
Cokolwiek zabawnego, nieprawdopodobnego czy tajemniczego wymyślisz, będzie dużo lepsze od odpowiedzi wprost. Jeśli masz własne przykłady, które dobrze zadziałały, podziel się nimi z innymi w komentarzach do tej notki. Zapraszam :)
ruchmistrz
***
3
komentarze
Etykiety: atrakcyjność mężczyzny, jak rozmawiać z kobietami, kobiety, sztuka uwodzenia, uwodzenie, uwodzenie kobiet
czwartek, 6 marca 2008
Zdobądź seksualny klucz do kobiecych emocji!
Ta książka to światowy bestseller, aby ją zamówić kliknij tutaj. A jeśli jeszcze nie jesteś przekonany do kupienia teraz, pobierz bezpłatny fragment.
ruchmistrz
***
7
komentarze
Etykiety: jak uwodzić, seksualny klucz do kobiecych emocji, uwodzenie
piątek, 29 lutego 2008
Niszczenie iluzji - lęk przed podejściem do kobiety
Przeanalizujmy to teraz.
Lęk przed podejściem jest jedna z form strachu. Szczególnie jest strachem o niepewną przyszłość.
Podejście jest procesem przesuwania się czegoś w kierunku kogoś.
Tak więc lek przed podejściem musi być strachem przed niepewną przyszłością związanym z procesem przesuwania się w kierunku kogoś.
Zanim przedyskutujemy prawdziwą naturę fenomenu, któremu omyłkowo nadano etykietkę o nazwie lęk przed podejściem, porozmawiajmy chwilkę o samym strachu.
To pochłonie trochę tekstu, wersja początkowa tego artykułu zajęła dziesięć stron druku, ale przebrnijmy przez to razem. To ciężka iluzja do zniszczenia i kiedy w końcu zostanie to dokonane obiecuję, że porazi Ciebie piękno prawdy.
Pomówmy o strachu z punktu widzenia psychologicznego archetypu, zdefiniowanego jego zdolnościami do przeciwstawiania się emocjom – bohatera.
Co sprawa, że bohater jest tak różny od tchórza?
Bohater jest zaznajomiony z naturą strachu. Bohater zna pewne sekrety dotyczące strachu których nie zna tchórz. To są sekrety które odsłonię przed Tobą.
Wyróżniamy dwa typy strachu:
1) Strach urojony
2) Strach naturalny
Pozwól mi teraz wyjaśnić.
1) Strach urojony jest ludzkim wymysłem. Jest również znany jako onieśmielenie lub niepewność. Ten typ strachu jest zwykle charakteryzowany poprzez dramatyczne narastanie i niespodziewane skoki do wydatnie wyższych poziomów intensywności.
Chciałbym dać Tobie przykład mojej utarczki wraz z nieskuteczną próbą stworzenia urojonego strachu.
Parę tygodni temu podszedłem do grupy atrakcyjnych i przyjaznych kobiet na ulicy i przywitałem je. Kiedy się przedstawiałem dotknąłem jedną z kobiet zewnętrzną częścią dłoni tak jak to zwykle robię.
W pewnym momencie pojawił się mężczyzna, który wyrósł jakby z pod ziemi. Bez żadnej wymiany grzeczności zaczął mnie popychać i krzyczeć mi w twarz. „Spadaj, to moja żona!”
Mężczyzna nie był zbyt onieśmielający – jeśli już to był zabawny - więc zostałem. Uśmiechnąłem się i podałem mu rękę przedstawiając się jednocześnie. Powiedziałem mu, że nigdy nie ważyłbym wtrącić się w jego związek. Mężczyzna zignorował moją dłoń, trząsł się z furii jaka go ogarnęła, krzyczał bezładnie plując na mnie śliną.
Sięgnąłem do jego ramienia aby potwierdzić moje przyjazne zamiary i uspokoić go dotykiem. Mężczyzna wpadł w szał. Nie jestem w stanie zacytować jego werbalnej reakcji tutaj: co jeśli kobiety czytają mój artykuł?
Było mi żal jego żony – była taka piękna i przywitała mnie tak serdecznie, kiedy do niej podszedłem. Zdecydowanie zasługiwała na kogoś lepszego.
Chwilę później dwóch kolejnych mężczyzn pojawia się w tym samym momencie po moich obu stronach jak polujące Velociraptory z Parku Jurajskiego. Jeden z nich napinał swoje muskuły i rzucał gniewne spojrzenia, raczej w komiczny sposób. Drugi próbował zachowywać się jak zabijaka z filmu Hitchcocka, wyszczerzył się w krzywym uśmiechu i powiedział mi, że jeśli spróbuje jeszcze raz dotknąć jego przyjaciela – zabije mnie.
To było zabawne, wiec grałem dalej. Natychmiast dotknąłem mężczyznę – „Masz na myśli, jeśli dotknę go w ten sposób?” Zabijesz mnie za to?”
Filmowy zabijaka przestał się szczerzyć. Chciał być wzięty na poważnie. „Odejdź albo będziesz martwy” powiedział. Jego kumpel po mojej drugiej stronie nadymał się próbując wymyślić coś równie mądrego. Naprzeciw mnie niezadowolony mąż sapał w oburzeniu.
Nie bawi mnie to gdy ludzie którzy nie mają żadnego interesu w mówieniu mi co robić, wydają rozkazy, więc zostałem z nimi chwile dłużej, zachowując się tak przyjaźnie jak tylko potrafiłem. Odszedłem dopiero gdy się znudziłem.
I hej, wiesz co? Dalej żyję!
Muszę zaznaczyć, że od momentu kiedy pojawił się pierwszy mężczyzna do momentu gdy jego znajomy groził mi śmiercią minęło jedynie 30 sekund. W kilku zdaniach wyjaśnię dlaczego to takie istotne.
Nie wpasowuję się dokładnie w archetyp bohatera . Byłem motywowany przez strach całe moje życie. A mimo to podczas tej interakcji, którą właśnie opisałem, nie doświadczyłem w ogóle strachu pomimo faktu, iż moi niby-oponenci próbowali mnie zastraszyć.
To co utrzymywało mnie w spokoju to niedawno zrozumiana natura urojonego strachu.
Czemu ktokolwiek starał się zmotywować moje zachowanie strachem? – Ponieważ osoba ta wierzy, że człowiek może być łatwo motywowany strachem.
Czemu ta osoba wierzy, że człowiek może być łatwo motywowany strachem? – Ponieważ ta osoba sama jest łatwo motywowana w ten sposób.
Wynika z tego jasno... JEŚLI KTOŚ STARA SIĘ MNIE ZASTRASZYĆ ABY WYWOŁAĆ U MNIE STRACH – WIEM, ŻE JEST TCHÓRZEM . Próbuje wytworzyć urojony strach ponieważ się mnie boi. Jeśli nie będę czuć strachu bez chwilę, jego strach przejmie nad nim kontrolę. Czemu miałbym się bać kogoś kto boi się mnie? To było by przecież komiczne!
2) Naturalny strach nie zawiera procesu zastraszania. To biologiczna zaprogramowana reakcja na niebezpieczną sytuację. Charakterystycznym elementem takiej niebezpiecznej sytuacji jest to, że występuje nagle i bez ostrzeżenia.
Dam Ci teraz przykład naturalnego strachu z mojego doświadczenia.
Około dwóch miesięcy temu czekałem na zmianę świateł na skrzyżowaniu, siedząc okrakiem na moim motocyklu, rozkoszując się cichym, spokojnym porankiem i mistrzostwem mojej jazdy. Zaświeciło się zielone światło, ruszyłem, gdy tylko wrzuciłem trzeci bieg zostałem staranowany przez mijającego Buicka, który zmienił pas bez ostrzeżenia.
Motor zakręcił się w powietrzu. Wyleciałem z siedzenia jak szmaciana lalka, a najzabawniejsze w tym było to, że kiedy to się działo byłem podekscytowany jak dzieciak w sklepie z zabawkami. Nie czułem żadnego bólu gdy mój kciuk wygiął się w przeciwną stronę kiedy wkręcił się w przednie koło. Pamiętam kiedy powiedziałem na głos WOW kiedy zaparkowane samochody zebrały się wokół mnie. To ciekawe - czułem nawierzchnię nawet przez skórzany strój kiedy sunąłem na plecach.
Wtedy skoczyłem na równe nogi, zobaczyłem swój palec przekręcony w stawie i bez namysłu nastawiłem go z powrotem. Nie bolało kiedy to robiłem. Rozejrzałem się do okoła i zobaczyłem swój motor. Był zmasakrowany jakby bawił się nim King Kong.
Wtedy poczułem strach – zmroziło mnie do szpiku kości. Jednak było już za późno, niebezpieczna sytuacja już minęła i musiałem znaleźć sposób na uspokojenie przerażonej staruszki za kierownicą Buicka, który nie miał nawet zadrapania, oraz grupki Meksykańskich robotników wyjątkowo rozczarowanych tym, że nie byli świadkami śmierci. Musiałem również wpaść na jakiś rozsądny sposób legalnego zdobycia kilku tysięcy dolarów na naprawę mojego motoru.
Chodzi o to, że naturalny strach jest chwilowy I zazwyczaj jest odczuwalny dopiero po zdarzeniu. Strach jest czymś normalnym, kiedy coś złego właśnie się stało tak długo jak można sobie aktywnie poradzić z konsekwencjami. Zanim odsłonię przed Tobą charakterystykę strachu, zanim powiem Ci krok po kroku jak osiągnąć całkowicie kontrolę nad strachem, chciałbym przedstawić kolejny istotny koncept: opór.
Teraz napiszę Ci jak możesz wykonywać rzeczy od tej chwili. Zapamiętaj poniższe cztery kroki jako model Twojego zachowania.
1) Chcesz czegoś
2) Podejmujesz akcje aby osiągnąć to co chcesz.
3) Doświadczasz OPORU
4) Podejmujesz akcje aby przełamać opór i osiągnąć to co chcesz.
Powód czemu większość ludzi nie jest tak skuteczna w osiąganiu celów tak jak mogła by być jest spowodowany tym, że odrzucają konfrontację z oporem. Mają nierealistyczne oczekiwania. Wybierają wiarę w to, że wystarczy czegoś chcieć i podjąć działania w celu osiągnięcia tego co chcą. Więc kiedy doświadczają oporu – wycofują się.
Opór pojawia się.
Opór pojawia się za każdym razem.
Opór pojawia się za każdym razem gdy chcesz czegoś, zaraz po tym gdy podejmiesz działania aby to osiągnąć.
Połóż książkę na swoim biurku i postaraj się przesunąć ją po powierzchni. Doświadczysz oporu. Opór jest nieunikniony. Opór jest oczekiwany.
Świat rozpadłby się na kawałki bez oporu.
To co uczynisz PO oporze stanowi całą różnicę.
OCZEKUJ OPORU!
Kiedy doświadczasz oporu, przestań się nim przejmować. Tak po prostu powinno być i nie może być inaczej. Opór jest normalny. Opór jest kolejnym prawem wszechświata.
Podejmij działanie aby przezwyciężyć opór i osiągnąć to co chcesz.
Jakie działanie należy podjąć aby przezwyciężyć opór?
Gdybym szkolił Ciebie do walki przeciw profesjonalnemu bokserowi wagi ciężkiej, powiedziałbym Ci, że aby przezwyciężyć jego opór na Twoje ataki musisz uderzać szybciej niż przeciwnik, poruszać się wokół niego w losowej kolejności aby nie mógł tego przewidzieć i poszukiwać każdego miejsca powyżej pasa, które można użyć jako cel.
Ale nie szkole Ciebie na boksera. Uwodzenie nie polega na niszczeniu swojego oponenta. To nie jest jak wyskakiwanie z okopów i pakowanie kobietom bagnetu w bebechy. W uwodzeniu chodzi o miłość. ‘Zwycięstwo' w uwodzeniu jest osiągane w kontekście miłości.
To jest wyjątkowo proste.
Oto mój ulubiony opis bohatera.
Bohater: człowiek odważny dłużej.
To wszystko. Człowiek niezdolny do heroicznych czynów może być odważny do momentu napotkania oporu dla jego odwagi. Wtedy jego odwaga znika, a on nie jest już odważny.
Bohater pozostaje odważny w konfrontacji z oporem – pozostaje odważny jedynie troszeczkę dłużej.
Pomyśl o tym: większość naprawdę przerażających sytuacji wymagających działania trwa minutę lub dwie! Dwie minuty po jest już po wszystkim, nie ma czego się bać. I w przeciągu tych dwóch minut jest prawdopodobnie jedynie sekunda lub dwie, które są bardziej przerażające, reszta jest całkiem tolerowana.
Prawda na temat strachu:
Strach – czy to naturalny czy też urojony nie może trwać długo.
Nawet te unikalne, przerażające sytuacje, które trwają godziny czy dni – maja swoje niskie i wysokie punkty strachu i każdy z tych punktów nie trwa dłużej niż kilka minut. Właściwie prawdziwie przerażająca część takiego ‘wysokiego punktu' trwa sekundę, lub dwie – to maksimum.
De facto w większości sytuacji kiedy występuje naturalny strach trwa on ledwie ułamki sekund i właściwie jest już po wszystkim zanim zaczniesz odczuwać strach.
Zdążyłem Ci już wytłumaczyć, że urojony strach jest niedorzeczny gdyż zawsze był wzniecany przez tchórzy. Urojony strach zniknie całkowicie jeśli zaakceptujesz prawdę.
Bohater to nie człowiek który jest odważny przez całe swoje życie. Bohaterem jest człowiek które potrafi pozostać odważny tylko przez te dwie sekundy na przestrzeni minut. Potem może się zrelaksować i nie być więcej odważnym.
Po drugiej stronie burzy jest cisza.
Bohaterem jest również człowiek który jest gotowy aby być odważnym przez te dwie minuty w każdym momencie swojego życia. Obudź go w środku nocy a on jest gotowy aby być odważnym.
Niesamowicie łatwo jest być bohaterem. Ja chcę od Ciebie abyś był bardzo wyjątkowym przypadkiem bohatera. Nie chce od Ciebie abyś był jedynie człowiekiem który jest odważny dłużej, chcę również abyś był człowiekiem, który jest MIŁY DŁUŻEJ.
Aby wyjaśnić co mam na myśli, pokażę Ci co dzieje się z mężczyzną który nie zna sekretów wyjawianych właśnie przed Tobą.
Mężczyzna chce poznać kobietę. Podejmuje akcje: podchodzi do kobiety ponieważ uważa, że ona ma coś co on musi od niej dostać. Ona go odrzuca – nie ponieważ jest złą osobą, ale ponieważ opór jest uniwersalnym prawem. Mężczyzna nie oczekiwał jej oporu. Błyskawicznie stał się WŚCIEKŁY i odszedł. Myśli, że został odrzucony. Tak naprawdę sam siebie sabotował.
A teraz pozwól mi pokazać dokładnie jak powinieneś się zachowywać.
Chcesz poznać kobietę. Podejmujesz akcje: podchodzisz do kobiety wiedząc bardzo dobrze, że możesz jej dać coś czego pragnie. Oczekujesz oporu jako czegoś niesamowicie naturalnego. Wiesz dobrze, że jej opór nie zrobi na Tobie wrażenia. Kiedy odrzuci Twoje podejście w niektórych przypadkach oczekując nawet, że się wściekniesz zareagujesz na jej opór UPRZEJMOŚCIĄ. Ona zostanie rozbrojona przez Twoją dobroć i zacznie być zaciekawiona. Dla niej będziesz zupełnie inny od reszty mężczyzn jakich poznała. Zaczyna postrzegać Ciebie jako tego kim jesteś: bohatera i chce się dowiedzieć czegoś więcej o Tobie.
Wyprzedzę Twoje pytanie: co jeśli zacznie się opierać jeszcze raz? I jeszcze raz?
Mam swoją osobistą regułę na temat konsekwencji kobiecego oporu. Chciałbym się nią podzielić z Tobą.
Nazywam swoją zasadę „zasadą 3+ 1”
Pozwolę “twardej” kobiecie opierać się mi trzy razy pod rząd i zareaguje z rosnącą życzliwością na każdy przejaw jej oporu. Wtedy pozwolę jej jeszcze oprzeć się TYLKO RAZ, po prostu aby dać tej interakcji dodatkową szanse – i zareagować jeszcze uprzejmiej. Jeśli po tym oprze mi się ponownie, grzecznie zostawię ją w spokoju: ona nie jest właściwą kobieta dla mnie. Czemu powinienem kontynuować stratę mojego czasu z nią kiedy bez wysiłku mogę poznać kobietę, która ma lepszy charakter?
Chciałbym abyś wybrał swoją własną proporcję. Stwórz zasadę "5 + 1", "7 + 1" lub "1 + 1" I zawsze podążaj za swoją intuicją – czasami możesz chcieć dać jej jeszcze druga ekstra szansę. Po prostu pamiętaj, że nie masz obowiązku zostawać przy kobiecie jeśli nie jest to zabawą. Gdzieś tam jest wspaniała dziewczyna, która może uczynić Ciebie naprawdę szczęśliwym.
Zdaj sobie sprawę z tego, że zawsze możesz stwierdzić brak sensu w kontynuowani rozmowy z kobietą, którą poznałeś. To jest również normalne. Świat materialny jest niedoskonały I mądrze jest oczekiwać niedoskonałości w tym co robimy. Wyobrażenie mężczyzny który może uwieść każdą kobietę na świecie jest iluzją. Powiem Ci więcej na ten temat w kolejnym artykule. Jest kilka iluzji, które należy zniszczyć aby dostrzec prawdę.
A teraz wróćmy do iluzji tak zwanego lęku przed podejściem.
Zużyłem tyle tuszu aby scharakteryzować strach ponieważ moim silnym przekonaniem jest, że tak zwany lęk przed podejściem nie jest nawet strachem.
Możesz mi zaufać w tej kwestii. Wiem czym jest strach. Fenomen tak zwanego lęku przed podejściem nie jest tym.
Odczucia są zupełnie inne niż przy strachu.
Tak wiec nie powinno być również nazywane strachem.
Oto moja główna teza: fenomen popularnie zwany strachem przed podejściem wcale nie jest strachem. Mamy tutaj do czynienia z społeczną złą interpretacją dwóch jakże różnych emocji, która nie ma nic wspólnego ze strachem.
Strach przed podejściem to ZŁE OKREŚLENIE.
Niektórzy przywódcy społeczności uwodzicieli próbowali usprawiedliwić to złe określenie poprzez tłumaczenia, że tak zwany strach przed podejściem jest psychobiologiczną odpowiedzią genetycznie zaprogramowaną w prehistorycznym społeczeństwie, kiedy mężczyzna mógł zostać zabity za podejście do kobiety należącej do przywódcy stada. Uważam to tłumaczenie za błędne, ponieważ odnosząc się do tego wyjaśnienia jedynie potomkowie przywódców plemiennych mogliby przeżyć do naszych czasów. Potomkowie nie mogli mieć zaprogramowanej genetycznie takiej odpowiedzi ponieważ ich przodkowie - przywódcy plemienia nie musieli sobie radzić z groźba bycia zabitym - to oni straszyli i mordowali innych.
Przywódcy społeczności uwodzenia również podkreślają, że tak zwany lek przed podejściem jest wyzwalany za każdym razem kiedy mężczyzna chce podejść do atrakcyjnej kobiety. Praktyka udowadnia, że to stwierdzenie jest nieprawdziwe. Osobiście znam mężczyzn, którzy nie zanotowali żadnych negatywnych emocji podczas gdy wchodzili w interakcje z kobietami. Wielu z tych mężczyzn było moimi klientami. Sam jestem takim facetem. Mój przyjaciel i w spół-instruktor Rob jest świetnym przykładem takiego człowieka.
Przeanalizujmy fenomen aby odnaleźć jego prawdziwą naturę.
Pomyśl o mężczyźnie, który nie miał szansy aby nauczyć się tych prostych sekretów, które odkrywam przed Tobą w tym artykule, oraz który wierzy, że boi się podchodzić do kobiet. Kiedy taki facet widzi kobietę, która mu się podoba – na ulicy, w kawiarni, w pociągu, w barze – natychmiastowo czuje silną potrzebę aby ja poznać. Taka potrzeba jest całkowicie naturalna. Chciałbym abyś zauważył, że zawiera to dużą dawkę ciekawości, co jest jak już wspominałem wcześniej, fundamentalną emocją ludzkiego tańca godowego.
Wtedy dzieje się niesamowita rzecz: ciało tego mężczyzny robi co w swojej mocy aby przygotować go do tego rytuału. Naturalne związki napływają nagle do jego krwi aby dostroić jego mózg aby sprawić, że będzie bardziej uwodzicielski i bardziej kreatywny, aby podwyższyć jego poziom energii, sprawić, że skóra zacznie błyszczeć, jego ruchy będą bardziej zwinne, będzie młodziej wyglądał, bardziej atrakcyjnie aby zaprezentować jego możliwości zaspokojenia kobiecych pragnień. Jego umysł jest gotowy aby wymyślić najbardziej odpowiednie rzeczy, które należy powiedzieć i zrobić aby dać kobiecie najbardziej wyszukane powody dla których ona musi koniecznie poznać tego mężczyznę. Emanuje z niego niesamowita energia, jest jak ciasno ściśnięta sprężyna gotowa aby wystrzelić, jak wyścigowy samochód na linii startowej, jak statek kosmiczny na sekundy przed startem.
To czego doświadcza jest unikalna i bardzo silną formą NAPIĘCIA SEKSUALNEGO. Napięcie to buduje się niesamowicie szybko, więc dwie-trzy sekundy później osiąga prawie niemożliwy poziom. Mężczyzna jest gotowy aby podejść do kobiety z tym co u niego najlepsze.
I w tedy ten ignorancki głupiec wszystko psuje. Zamiast zaakceptować z wdzięcznością potężną pomoc daną mu przez jego własne ciało, wybiera mylna interpretację jego napięcia seksualnego jako coś zupełnie innego – strach.
Wybiera aby się bać.
W momencie dokonania wyboru, wszystko się kończy.
Umysł pragnący pomóc, przełącza się z “radosnego oczekiwania” na “walkę o przetrwanie”. Zamiast pomóc mężczyźnie oczarować kobietę, umysł zaczyna ciężko pracować aby wymyślić najbardziej kuriozalne powody dlaczego nie powinien do niej podejść: „Może jest zamężna.. może nie chce aby jej teraz przeszkadzać.. może jeśli pogapię się na nią chwilę dłużej ona mnie zobaczy i sama do mnie podejdzie.. może powinienem poszukać najpierw łazienki I sprawdzić w lustrze czy nie mam czegoś między zębami…”
Mężczyzna rzadko potrafi wygrać ze swoim umysłem.
Odrzuca coś co mogło by być jego szansą na wielkie szczęście i wyrzuca to do śmieci.
Sprężyna nigdy nie została zwolniona. Samochód wyścigowy przegrał już na starcie. Rakieta nigdy nie została odpalona.
Napięcie nie zostaje zwolnione prawidłowo i mężczyzna sprowadza swój umysł przeciw sobie. Cała ta wspaniała energia którą zgromadził aby podejść do kobiety, jest teraz zamieniona i zużyta na uczucia pogardy i odrazy dla własnej osoby. A jego pobudzony umysł zabawia siebie teraz masą wspaniałych powodów dlaczego ten mężczyzna zasługuje na to aby czuć się tak fatalnie, czemu jest właściwie nie lubiany i czemu nie powinien już nigdy myśleć o podchodzeniu do kobiet. „Strata czasu… to tylko sprawi, że będę się czuł okropnie.. kobiety nie są tego warte.. Musze się skupić na bardziej istotnych sprawach w moim życiu... Francuscy egzystencjaliści mieli rację, prawdziwe połączenie między dwojgiem ludzi nie istnieje.”
Może nawet winić kobietę za trzymanie się na uboczu oraz bycie oziębłą i okrutną za brak pozytywnych reakcji na jego próby kontaktu wzrokowego.
Takie jest zachowanie mężczyzny-ignoranta. Ale Ty nie jesteś nim: ty znasz i rozumiesz prawdę.
Emocja której doświadczasz kiedy stajesz naprzeciw kobiety która Ci się podoba jest NAPIĘCIE SEKSUALNYM , To bardzo pozytywna emocja, dostarczona Ci jako POMOC . To jest ta sama emocja którą stworzysz w kobiecie aby sprawić, że będzie się chciała z Tobą kochać. W jaki dokładnie sposób wiedziałbyś, że ta kobieta Ci się podoba, gdybyś nie doświadczył tego napięcia?
NAPIĘCIE SEKSUALNE jest naszą walutą.
W wielu sytuacjach kobieta doświadcza seksualnego napięcia później w interakcji z powodu pewnych różnic między płciami. W niektórych sytuacjach doświadczy ona takiego napięcia tylko gdy nawiążesz kontakt wzrokowy, zanim nawet do niej podejdziesz. W każdym razie chodzi o to, iż kobieta doświadcza takiego samego napięcia, które wielu mężczyzn woli interpretować jako strach. To nie ma nic wspólnego ze strachem.
Teraz powiem Ci jak to będzie wyglądać u Ciebie.
Kiedy zobaczysz kobietę, która Ci się podoba, doświadczysz potężnego przypływu energii. Pozwól tej energii narastać, aż będzie nie do okiełznania. Ale Twój umysł pozostanie spokojny: wiesz już jako kontrolować i kierunkować ta energię, energię NAPIĘCIA SEKSUALNEGO . Wiesz, że im więcej energii zbierzesz podczas tego momentu pełnego zachwytu, tym mądrzejszy, kreatywny i atrakcyjny się staniesz. Więc czekasz. Pozwól urosnąć tej energii: poczekaj jedną, dwie, trzy a nawet 5 czy 10 sekund jeśli istnieje taka potrzeba, dopóki napięcie nie osiągnie swojego szczytu.
Wtedy utrzymuj to napięcie w szczycie i połącz ze swoimi uczuciami.
Czujesz się jak naciągnięta sprężyna gotowa aby być uwolnioną.
Czujesz się jak wyścigowy samochód stojący na linii startu, silnik Twojego serca przyspiesza radośnie w oczekiwaniu na pewne zwycięstwo.
Czujesz się jak rakieta kosmiczna na chwilę przed startem, gotowa aby wznieść się w przestworza. Twoje potężne silniki ryczą w Twojej piersi.
Wtedy mówisz sobie: “IDĘ”. Uwalniasz się. Robisz pięć kroków w kierunku kobiety, która może Ciebie uczynić niesamowicie szczęśliwym.
I jak tylko zrobisz te pięć kroków, NAPIĘCIE JEST ZASTĘPOWANE POPRZEZ ODURZAJĄCE UCZUCIE ULGI . Cała energia którą zakumulowałeś jest transferowana na piękny taniec godowy was dwojga, który zacząłeś. A ty nie musisz robić nic specjalnego: twoja energia zrobi wszystko za Ciebie.
Po dwóch czy trzech podejściach połączysz to z uczuciem ulgi. Zaczniesz podchodzić do kobiet tylko po to aby ponownie doświadczyć uczucia rozradowania.
źródło: pua.pl. Autorem jest Dimitri z Charisma Arts, oryginalny artykuł można odnaleźć na stronie:
http://www.charismaarts.com/blog/Dimitri/155
ruchmistrz
***
5
komentarze
Etykiety: jak pokonać nieśmiałość, lęk przed podejściem, uwodzenie, uwodzenie kobiet
niedziela, 24 lutego 2008
Punkt G namierzony!
Włoscy naukowcy twierdzą, że punkt G naprawdę istnieje i można go odnaleźć za pomocą zwykłego USG.
Do tej pory tzw. orgazmy G były owiane tajemnicą głównie dlatego, że nikt nie umiał rozstrzygnąć, czy rzeczywiście występują. Teraz uzyskano skany wskazujące na wyraźne różnice anatomiczne między kobietami, które doświadczają silnych orgazmów pochwowych, a tymi, które tylko o nich słyszały.
Ten sam badacz od kilku lat tropi punkt G. W 2002 roku odkrył markery biologiczne, związane ze wzmaganiem funkcji seksualnych. Występują one tam, gdzie słynny punkt powinien się znajdować, czyli między pochwą a cewką moczową.
W skład grupy markerów wchodzi m.in. PDES - enzym uczestniczący w przetwarzaniu tlenku azotu, który uruchamia erekcję. Włosi nie umieli wtedy jednak powiązać obecności wytypowanych związków chemicznych ze zdolnością do doświadczania orgazmu pochwowego.
Zespół Jannini wziął się więc na sposób i skorzystał z dopochwowego USG, by dokładniej przyjrzeć się badanemu obszarowi. W eksperymencie wzięło udział 20 pań: 9 doświadczyło orgazmów pochwowych, 11 nie. Okazało się, że u tych pierwszych występuje rejon, gdzie tkanka jest grubsza (Journal of Sexual Medecine).
Inni eksperci nie podchodzą do wyników tak entuzjastycznie, jak sam Jannini. Podkreślają, że nie musimy mieć do czynienia z odrębną strukturą, ale po prostu z wewnętrzną częścią łechtaczki. W opisywanym rejonie znajduje się wiele naczyń krwionośnych, gruczołów, włókien mięśniowych i nerwów. U niektórych kobiet znaleźć tu można także pozostałości płodowej prostaty: gruczołów Skene'a.
Część seksuologów uważa, że to ich drażnienie uruchamia orgazm pochwowy, a nawet odpowiada za kobiecą wersję wytrysku.
Nie wszyscy naukowcy zgadzają się też z tezą, że kobiety, które nie doświadczają orgazmów pochwowych, nie mają zgrubiałej tkanki.
Beverly Whipple ze Szkoły Pielęgniarskiej Rutgers University zaobserwowała, że wszystkie panie są w jakimś stopniu wrażliwe na drażnienie obszaru, gdzie powinien się znajdować punkt G. Wg niej, należy raczej poprosić kobiety, by same się stymulowały, a następnie wykonać badanie ultrasonografem, bo pod wpływem nacisku domniemany punkt G powinien się powiększyć.
Próba Włochów była tak mała, że nie można wyciągać żadnych daleko idących wniosków. Nie wiadomo np., jaki odsetek kobiet ma punkt G. Naukowcy planują jednak powtórzenie eksperymentu z większą liczbą kobiet.
Anna Błońska
źródło: interia.pl
czwartek, 17 stycznia 2008
Oriental Show
ruchmistrz
***
0
komentarze
Etykiety: oriental show, tancerka, tancerki, taniec brzucha, uwodzenie
piątek, 28 grudnia 2007
W nowej szacie
ruchmistrz
***
0
komentarze
Etykiety: akademia uwodzenia, kurs uwodzenia, szkoła uwodzenia, uwodzenie
